Na polskim rynku paliw obserwujemy obecnie rzadkie zjawisko – mimo wzrostów cen w rafineriach (hurt), ceny na stacjach benzynowych (detal) w skali tygodnia lekko spadły.
Mechanizm marżowy: Główną przyczyną spadków na pylonach jest „topnienie” rekordowych marż detalicznych, które w ostatnich tygodniach były wyjątkowo wysokie. Stacje paliw, chcąc utrzymać klientów, obniżają swoje zyski, co chwilowo chroni kierowców przed drożejącym hurtem.
Hurt (perspektywa rolnika): Dzisiejsza cena netto diesla w PKN Orlen wynosi ok. 4,613 zł/l, co po doliczeniu VAT daje 5,67 zł/l brutto. Jest to cena bazowa (SPOT), od której rolnicy powinni negocjować rabaty kwotowe u dostawców.
Detal (perspektywa kierowcy): Średnia cena diesla na stacjach to ok. 5,93 zł/l, jednak rozpiętość cenowa jest ogromna – najtańsze punkty (lokalne stacje miejskie, przymarketowe) oferują paliwo nawet po 5,50–5,60 zł/l.
Na ostateczny koszt paliwa w Polsce wpływa kilka globalnych i lokalnych czynników:
Kurs walut: Dolar amerykański (USD/PLN) oscyluje wokół poziomu 3,55 zł, co na razie stabilizuje ceny importu.
Sytuacja geopolityczna: Napięcia związane z Iranem i regionem Zatoki Perskiej utrzymują cenę ropy Brent na poziomie ok. 70 USD za baryłkę. W krótkiej perspektywie możliwe są nawet duże wzrosty, ale w dalekiej cena może znacznie spaść.
Sytuacja rolników jest obecnie złożona ze względu na tzw. nożyce cenowe:
Z jednej strony, ceny diesla są obecnie niższe o kilkadziesiąt groszy w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, co jest informacją optymistyczną.
Z drugiej strony, na świecie notowana jest rekordowa podaż zbóż (m.in. rekordowe zbiory w Argentynie i Australii), co drastycznie obniża ceny skupu pszenicy i wpływa na rentowność gospodarstw.
Luty to prawdopodobnie ostatni moment na zakupy paliwa przed sezonowym wzrostem popytu na wiosnę. Malejąca marża detaliczna sugeruje, że potencjał do dalszych obniżek na stacjach kończy się, a ceny detaliczne wkrótce zaczną podążać za rosnącym hurtem. Jednak rynkiem globalnym paliw/ropy rządzi geopolityka. Wojna z Iranem może wybić ceny paliw mocno w górę, ale z drugiej strony ewentualne porozumienie pokojowe zbić ceny w dół (dotyczy to głównie hurtu).