Wtorkowa sesja na europejskim rynku kontraktów terminowych przyniosła wyraźne rozwarstwienie nastrojów. Podczas gdy kompleks zbożowy pozostaje pod silną presją globalnej nadpodaży, sektor oleisty zdołał wypracować wzrosty, wspierany przez dynamiczną sytuację za oceanem i sprzyjające relacje walutowe.
Notowania pszenicy na giełdzie Euronext zakończyły wtorek na niemal niezmienionym poziomie, z lekkim wskazaniem spadkowym (-0,13%, cena 193,25 EUR/t). Rynek unijny wciąż nie ma wystarczających argumentów, by trwale powrócić powyżej psychologicznej bariery 200 EUR/t. Głównym hamulcem pozostaje rekordowa podaż ziarna z półkuli południowej – przede wszystkim z Argentyny i Australii – oraz agresywna polityka cenowa dostawców z basenu Morza Czarnego. Choć popyt ze strony krajów takich jak Jordania czy Algieria jest widoczny, konkurencja międzynarodowa wymusza na europejskich eksporterach utrzymywanie niskich marż.
Kukurydza odnotowała głębszą przecenę (-0,78%, cena 191,00 EUR/t), co jest bezpośrednim pokłosiem deeskalacji napięć na linii USA-Iran. Informacje o wznowieniu rozmów dyplomatycznych uderzyły w ceny ropy Brent, co rykoszetem osłabiło sektor biopaliw (etanolu), a w konsekwencji notowania kukurydzy. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym ceny była poprawa prognoz pogodowych w Argentynie.
Zamknięcie wtorkowej sesji - 03.02.2026:
Zupełnie inne nastroje panowały w sektorze roślin oleistych. Rzepak na MATIF, po nerwowym otwarciu, zdołał efektownie odrobić straty i zakończyć sesję na plusie (+3,75 EUR, cena 477,50 EUR/t).
Kluczowe dla tego odbicia okazały się trzy czynniki:
Hossa na oleju sojowym w Chicago: Wzrost notowań oleju o ponad 2,4% dał silny impuls do wzrostów dla całego kompleksu oleistego na świecie.
Mocna Canola: Wzrosty na giełdzie w Winnipeg (+0,67%) zmniejszyły presję ze strony taniego importu z Kanady.
Słabe euro: Parytet EUR/USD oscylujący wokół 1,18 wspierał konkurencyjność europejskich nasion i podnosi cenę importu.
Rynek walutowy we wtorek sprzyjał stabilizacji cen w Europie – nieco droższe tylko, ale zdecydowanie słabsze euro w perspektywie tygodnia działało jako amortyzator dla spadkowych trendów płynących po poniedziałkowej sesji w Chicago. Jednocześnie silna przecena ropy Brent w relacji do poprzednich dni (we wtorek ropa lekko drożała), wywołana optymizmem dyplomatycznym, pozostaje czynnikiem ryzyka dla cen surowców rolnych wykorzystywanych w energetyce.
Podsumowanie: Rynek zbożowy pozostaje w fazie "niedźwiedziej" ze względu na obfitość ziarna na świecie. Inaczej sytuacja wygląda na rzepaku, który mimo zawirowań na ropie, wykazuje dużą odporność i chęć do testowania wyższych poziomów cenowych, napędzany popytem wewnętrznym w UE i drożejącymi olejami roślinnymi w USA.
Andrzej Bąk