Cena pszenicy w Polsce przełamuje kolejne psychologiczne bariery, a ostatnie notowania transakcyjne spychają rynek do poziomów niewidzianych od ponad pięciu lat. Według MRiRW, średnia cena zakupu pszenicy konsumpcyjnej spadła do 763 zł/t w tygodniu kończącym się 1-lutego 2026 roku, co oznacza, że ziarno to było najtańsze od przełomu września i października 2020 roku (wówczas w 39. tygodniu płacono średnio 758 zł/t).
Obecna cena pszenicy konsumpcyjnej odzwierciedla głęboki trend spadkowy, który w ciągu zaledwie tygodnia pogłębił się o 1,9%. W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, ziarno to potaniało o blisko 20%. Co istotne, dane te opierają się na cenach transakcyjnych, które uwzględniają już realne potrącenia za wilgotność i parametry jakościowe, co czyni je bardziej wiarygodnymi od cen ofertowych.
W strukturze zakupów pszenica konsumpcyjna zdominowała rynek, stanowiąc aż 43,4% obrotu. Jej ceny minimalne w transakcjach krajowych spadły już do poziomu 685 zł/t, podczas gdy stawki maksymalne rzadko przekraczają granicę 799 zł/t.
Głębokie spadki w segmencie pszenicy rzutują na pozostałe rodzaje ziarna, choć niektóre gatunki wykazują lokalne odbicia:
Jęczmień paszowy: Odnotował wyraźny wzrost tygodniowy o 3,5%, osiągając średnią cenę 725 zł/t.
Kukurydza sucha: Pozostaje relatywnie stabilna z ceną 746 zł/t, co oznacza minimalny spadek o 0,3% w skali tygodnia.
Żyto konsumpcyjne: Podrożało o 1,6% do poziomu 639 zł/t, choć w ujęciu rocznym nadal traci ponad 11%.
Pszenżyto paszowe: Jego cena transakcyjna ustabilizowała się na poziomie 682 zł/t.
Rynek zbóż w Polsce mierzy się z powrotem do realiów cenowych sprzed okresu wysokiej inflacji. Przy obecnych kosztach produkcji i logistyki, fakt, że cena pszenicy konsumpcyjnej wróciła do poziomów z 2020 roku, stawia pod znakiem zapytania rentowność wielu gospodarstw, mimo że dla sektora przetwórczego oznacza to najtańszy surowiec od lat.
Andrzej Bąk
Źródło cen: MRiRW