Wtorkowa sesja na rynkach towarowych upłynęła pod znakiem dużej zmienności, która ostatecznie sprowadziła notowania zbóż do poziomów konsolidacji. Rynek próbuje utrzymać zdobycze z początku marca, balansując między fatalną pogodą w USA a rekordową podażą globalną.
To był najmocniejszy punkt dnia. Fiasko działań koalicji w Cieśninie Ormuz i kolejne ataki Iranu na infrastrukturę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wywołały rajd na cenach paliw.
Ropa Brent (+3,2%) przebiła 103 USD, a WTI (+2,9%) zamknęła się powyżej 96 USD.
Ten wzrost zadziałał jak „poduszka powietrzna” dla rynków rolnych, nie pozwalając na głębsze spadki cen zbóż i stymulując sektor oleistych.
Rzepak i produkty sojowe najlepiej wykorzystały drożejącą ropę.
MATIF: Rzepak (maj 26) zyskał ponad 5 EUR, kończąc na 503,75 EUR/t. Przebicie psychologicznej bariery 500 EUR potwierdza siłę odbicia w tym segmencie.
CBOT: Olej sojowy wystrzelił o 3,17%, wspierany dodatkowo przez rekordowe dane o przerobie w USA (raport NOPA). To zneutralizowało obawy o napięcia na linii Trump-Xi Jinping.
Na pszenicy i kukurydzy nie widzieliśmy trendu spadkowego, lecz techniczną korektę w ramach szerokiej stabilizacji.
Chicago (CBOT): Pszenica SRW spadła o 1,26% (do 5,90 USD). Rynek testuje siłę marcowego odbicia. Mimo że USDA obniżyło oceny kondycji upraw w Kansas do 52% (przymrozki, a teraz susza), fundusze na razie wstrzymują się z agresywnym kupowaniem, czekając na potwierdzenie strat plonów.
Paryż (MATIF): Pszenica (maj 26) osunęła się o 2 EUR (do 205,25 EUR/t). Jest to ruch typowo boczny – rynek szuka punktu równowagi między drogim transportem (przez Bliski Wschód) a dużą dostępnością ziarna z importu.
Dolar stracił na wartości wobec euro (EUR/USD 1,154), co zazwyczaj jest sygnałem pro-wzrostowym dla giełd w Chicago. W Polsce złoty umocnił się do dolara (3,69 PLN), co nieco tonuje wzrosty cen rzepaku w przeliczeniu na lokalną walutę, ale poprawia nastroje w imporcie środków do produkcji.
Andrzej Bąk
Źródło: Euronext-Paryż, CBoT