Tydzień kończący się 10 kwietnia przyniósł bolesną weryfikację rynkowych oczekiwań. Połączenie raportu USDA, sygnałów o deeskalacji na Bliskim Wschodzie oraz niekorzystnych ruchów walutowych doprowadziło do głębokich spadków na giełdach w Paryżu i Chicago. Rynek zbóż całkowicie wymazał tzw. „premię wojenną”, wracając do fundamentów podażowych, które są obecnie skrajnie niekorzystne dla producentów.
Cena pszenicy była głównym bohaterem spadków. Na paryskim MATIF kontrakt majowy stracił w skali tygodnia 3,8% (-7,75 EUR/t), zamykając się na poziomie 194,75 EUR/t. Jeszcze mocniej zareagowało Chicago, gdzie pszenica SRW straciła w tydzień aż 4,5%, spadając do poziomu 209,93 USD/t.
Kluczowe czynniki spadkowe:
Raport WASDE (USDA): Amerykański Departament Rolnictwa podniósł prognozę globalnych zapasów końcowych pszenicy o 6,1 mln ton (do poziomu 283,1 mln t). Głównym powodem jest wyższa od oczekiwań produkcja w UE (145,1 mln t) i Rosji (90,3 mln t) oraz drastyczny spadek konsumpcji w Indiach.
Geopolityka i Rozejm: Ogłoszenie 14-dniowego rozejmu w Cieśninie Ormuz uspokoiło obawy o logistykę ziarna. Rynek przestał wyceniać ryzyko przerw w dostawach, co wywołało ucieczkę funduszy inwestycyjnych z długich pozycji.
Waluty: Gwałtowne umocnienie kursu EUR/USD (1,1725) o 1,6% w tydzień odebrało unijnemu ziarnu konkurencyjność eksportową. W Polsce sytuację pogarsza dodatkowo mocny złoty (USD/PLN 3,63), co przekłada się na niskie ceny w portach.
Kukurydza na MATIF zakończyła tydzień spadkiem o 2,5%, zamykając się ceną 202,75 EUR/t. W Chicago notowania spadły o blisko 11 centów na buszlu w skali tygodnia.
Mimo raportów o sprzedaży eksportowej 126 tys. ton kukurydzy do nieujawnionych odbiorców, rynek nie znalazł impulsu do wzrostów. Presję wywarły zbawienne opady deszczu na Środkowym Zachodzie USA oraz spadek cen ropy naftowej w piątek (inwestorzy zdejmowali ryzyko przed weekendowymi rozmowami USA-Iran), co bezpośrednio rzutuje na wycenę bioetanolu.
Notowania rzepaku na MATIF wykazały się największą odpornością, choć tydzień i tak zakończył się pod kreską. Cena spadła o 1,2% (-6,00 EUR/t), zatrzymując się na granicy 499,75 EUR/t.
Rzepak pozostaje w rozkroku między taniejącymi zbożami a wciąż relatywnie drogim rynkiem olejów roślinnych i ropą naftową, która mimo piątkowej korekty, nadal oscyluje wokół 96–100 USD/b. Wsparciem dla sektora oleistych był wzrost cen soi w Chicago (+1% w skali tygodnia), napędzany słabszym indeksem dolara i optymizmem w handlu z Chinami.
Z perspektywy producenta rolnego sytuacja jest dramatyczna. Obserwujemy rzadki i skrajnie niebezpieczny paradoks:
Przychody spadły: Ceny zbóż wróciły do poziomów z końca lutego, całkowicie kasując zyski z okresu niepokojów.
Koszty pozostały wysokie: Mimo rozejmu, ropa naftowa i gaz ziemny pozostają znacznie droższe niż przed wybuchem napięć. Oznacza to, że ceny diesla i nawozów są wciąż na poziomie „wojennym”, podczas gdy cena sprzedawanego ziarna jest „przedwojenna”.
W skali 12 miesięcy cena pszenicy na MATIF jest o 10% niższa, co przy drastycznie wyższych kosztach logistyki i energii stawia pod znakiem zapytania rentowność bieżącej sprzedaży.
Andrzej Bąk
Źródło: Euronext-Paryż, CBoT, USDA