Ostatni tydzień na światowych rynkach surowców rolnych stał pod znakiem ogromnej zmienności. Inwestorzy musieli zmierzyć się z mieszanką wybuchową: rekordowymi wzrostami cen energii, ekstremalnymi przymrozkami w Europie Środkowej oraz specyficznym kalendarzem handlowym. Podczas gdy giełda w Paryżu (MATIF) zakończyła tydzień już w czwartek 30 kwietnia, amerykańscy gracze w Chicago (CBOT) handlowali normalnie również w piątek 1 maja.
Najważniejszym wydarzeniem, które pośrednio windowało ceny zbóż i roślin oleistych, był potężny rajd na rynku ropy naftowej.
Skok o 10%: Lipcowa seria na ropę Brent odnotowała w skali tygodnia imponujący, 10-procentowy wzrost. W piątek notowania przekroczyły barierę 108 USD/b, a obecnie zmierzają w stronę 110 USD/b.
Wpływ na kompleks agro: Drożejąca ropa automatycznie podnosi wyceny biokomponentów. Olej sojowy na giełdzie w Chicago wyznaczył nowe maksima powyżej 75 c$/lb, co z kolei stanowi twardy fundament dla cen rzepaku w Europie.
Na paryskim parkiecie sytuacja jest zróżnicowana. Warto podkreślić, że obecnie już tylko stara pszenica jest tańsza niż o tej samej porze rok temu. Kukurydza oraz rzepak notują wyraźne wzrosty w skali roku.
Rynki serii na „nowy zbiór” są obecnie napędzane przez fatalne prognozy pogodowe. Europa Środkowa, w tym Polska, zmagała się ze zjawiskiem określanym jako „suchy mróz”.
Ekstremalne spadki temperatur: W Polsce temperatury przy gruncie spadły lokalnie do -9°C. Przy wilgotności gleby na poziomie zaledwie 10%, rośliny nie mają szans na skuteczną obronę przed mrozem.
Stan upraw: Największe obawy dotyczą kwitnącego rzepaku (pękanie pędów) oraz zbóż, gdzie mróz może drastycznie zredukować liczbę kłosów.
Szok termiczny: Gwałtowne ocieplenie do 25–28°C spowoduje błyskawiczne parowanie resztek wilgoci z gleby, pogłębiając stres roślin osłabionych mrozem.
Sytuacja na rynku walutowym jest relatywnie stabilna, ale nie daje rolnikom powodów do optymizmu w kontekście kosztów. Kurs dolara do złotego oscyluje w granicach 3,62–3,63 PLN.
Choć brak gwałtownych skoków kursu waluty jest dobrą wiadomością, to w połączeniu z 10-procentowym wzrostem cen ropy, realne koszty paliwa, logistyki i transportu w samym szczycie prac polowych pozostają na bardzo wysokich poziomach.
Mijający tydzień pokazał, że rynki rolne weszły w fazę dużej niepewności. Ceny zbóż na nowy sezon są mocno wspierane przez obawy o plony (mróz i susza w Polsce, susza w USA i we Francji) oraz rekordową drożyznę na rynku energii. Choć stara pszenica wciąż szuka dna, to kukurydza i rzepak wyraźnie pokazują, że okres tanich surowców z ubiegłego roku mamy już za sobą.
Andrzej Bąk