Geopolityka i ropa naftowa tłumią wzrosty. Jedynie unijna pszenica utrzymała wzrst

Czwartkowy handel na globalnych rynkach przyniósł wyraźne wyhamowanie wcześniejszych dynamicznych wzrostów. Inwestorzy zaczęli reagować na napływające doniesienia geopolityczne oraz silne opory techniczne, co skłoniło część graczy do realizacji zysków. Kluczowym czynnikiem stabilizującym nastroje okazała się nadzieja na porozumienie polityczne na linii USA–Iran oraz gwałtowna korekta na rynku surowców energetycznych.

W tym krajobrazie jedynym towarem, który trwale oparł się presji sprzedających i kontynuował marsz w górę, pozostała pszenica, wspierana głębokim strukturalnym kryzysem upraw w Stanach Zjednoczonych.

Rynek europejski (Euronext): Silne opory techniczne i drożejące euro

Na paryskim parkiecie sesja upłynęła pod znakiem niepewności. Wszystkie kluczowe kontrakty dotarły do silnych, technicznych stref oporu, a brak nowych, jednoznacznie prowzrostowych impulsów skłonił rynek do uspokojenia.

Zwyżki cen w Europie były dodatkowo hamowane przez czynniki makroekonomiczne i walutowe. Pod koniec dnia kurs euro do dolara wzrósł do poziomu 1,1620, co automatycznie pogorszyło konkurencyjność unijnego eksportu. Równolegle presję od góry wywierał kolejny głęboki spadek notowań ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku, gdzie ceny osunęły się poniżej psychologicznej granicy 100 dolarów za baryłkę.

Z tego spadkowego trendu wyłamała się jedynie pszenica. Kontrakt frontowy na Matif zamknął się na plusie, napędzany niesłabnącym zainteresowaniem ze strony kupujących, którzy obawiają się deficytu ziarna wysokiej jakości na świecie.

Od strony meteorologicznej nad Europę Zachodnią powrócił antycyklon. Słoneczna pogoda jest niezwykle mile widziana przez lokalnych producentów, ponieważ uprawy w ostatnich tygodniach cierpiały na chroniczny brak światła. Z kolei w rejonie Morza Czarnego prognozy nadal wskazują na regularne opady deszczu.

Rynek amerykański (CBOT): Presja ze strony taniejącej ropy i szybkich siewów

W Chicago doszło do ogólnej wyprzedaży, a giełda w większości zazieleniła się na czerwono. Głównym zapalnikiem dla niedźwiedzi był nagły zjazd cen ropy naftowej, wywołany medialnymi doniesieniami o możliwym porozumieniu dyplomatycznym pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Informacje te zbiegły się w czasie z publikacją cotygodniowych danych o zapasach paliw w USA, które paradoksalnie wykazały historyczny spadek amerykańskich rezerw w ciągu tygodnia – rynki mocniej zareagowały jednak na geopolityczną deeskalację.

Do presji cenowej w Chicago mocno dołożyła się pogoda. Lokalni operatorzy uznali obecne warunki za bardzo korzystne dla upraw wiosennych. Ceny kukurydzy i soi wyraźnie spadały, do czego przyczyniły się raportowane dobre postępy w zasiewach na pasie kukurydzianym.

Jedynym odpornym na spadki segmentem w USA pozostała amerykańska pszenica ozima odmiany HRW (Hard Red Winter) na południowych Wielkich Równinach. Choć w regionie występują obecnie opady deszczu, tamtejsi handlowcy i agronomowie są zgodni – dla tych plantacji jest już za późno na ratunek. Uprawy były wcześniej zbyt mocno osłabione przez suszę, by móc teraz realnie zregenerować swój potencjał plonotwórczy.

Dodatkowo amerykańscy eksporterzy i inwestorzy wykazują dużą powściągliwość w zawieraniu nowych kontraktów. Rynek wyczekuje teraz na konkretne, namacalne i oficjalne szczegóły dotyczące potencjalnej umowy handlowej z Chinami w sprawie zakupów produktów rolnych, której zarys ogłoszono w niedzielę.

Andrzej Bąk

Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż