Połowa czerwca przyniosła gwałtowne przetasowanie na giełdach towarowych w Paryżu i Chicago. Inwestorzy, którzy jeszcze kilkanaście dni temu wkalkulowywali w ceny ryzyko pogodowe, masowo przystąpili do realizacji zysków. Sygnał do odwrotu dały oficjalne prognozy zbiorów oraz nagłe odprężenie polityczne na Bliskim Wschodzie, które pociągnęło za sobą wyprzedaż na rynku ropy. W efekcie rynkowa cena zbóż na światowych parkietach drastycznie spadła, zmuszając rynek do szukania nowych punktów oparcia tuż przed zbliżającymi się żniwami. Czy czerwcowe spadki to stały trend, czy jedynie chwilowe uspokojenie przed kolejną falą niepewności?
Kluczowym impulsem, który zapoczątkował lawinę spadków w końcówce tygodnia, były doniesienia makroekonomiczne i polityczne. Zapowiedzi Białego Domu dotyczące możliwego porozumienia dyplomatycznego z Iranem błyskawicznie zdjęły z giełd tzw. premię wojenną (dodatkowe ryzyko wliczane w ceny surowców). Ropa naftowa na giełdach w Nowym Jorku i Londynie potaniała o ponad 3%, spadając poniżej barier odpowiednio 85 i 88 dolarów za baryłkę.
Dla rynków rolnych to bezpośredni cios: taniejąca ropa natychmiast obniża opłacalność produkcji estrów i biodiesla, przez co ucierpiała unijna soja oraz rzepak na MATIF. Sytuację eksporterów skomplikował dodatkowo Europejski Bank Centralny – podwyżka stóp procentowych umocniła euro względem dolara, co ograniczyło konkurencyjność europejskiego ziarna na świecie.
Ryzyko nagłego zwrotu: Eksperci eWGT zwracają uwagę, że rynkowy optymizm może okazać się przedwczesny. Na skomplikowanej linii Iran – USA / Izrael w każdej chwili możliwe są kolejne zwroty akcji. Jeśli kruchy pokój zostanie zachwiany, ropa i dolar momentalnie zmienią kierunek, a wraz z nimi mocno zareaguje globalna cena zbóż.
Niedźwiedzi sentyment (bearish sentiment – nastawienie rynku na spadki cen) zyskał silne argumenty w postaci twardych danych fundamentalnych. Globalna cena zbóż ucierpiała pod ciężarem dwóch kluczowych publikacji bilansowych:
Światowy raport WASDE: Czerwcowa aktualizacja prognoz Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa podniosła szacunki produkcji zbóż dla basenu Morza Czarnego (korekta w górę dla Rosji do 88 mln ton, dla Ukrainy do 23,5 mln ton). Zwiększono też prognozy zbiorów kukurydzy w Argentynie i Brazylii, przez co światowe zapasy końcowe okazały się wyższe od założeń handlowców.
Dane FranceAgriMer z unijnego podwórka: Francuska agencja rolnicza uspokoiła nastroje w Europie. Kondycja tamtejszej pszenicy miękkiej w klasyfikacji „dobra i bardzo dobra” wzrosła do poziomu 77% (rok temu było to 70%), a kukurydzy do 86%. Te dane ostatecznie wybiły inwestorom z głowy obawy o przedżniwną suszę w Europie Zachodniej.
Pszenica (MATIF): Wrześniowy kontrakt na pszenicę konsumpcyjną zamknął tydzień na poziomie 200,75 EUR/t. Rynek z impetem przetestował psychologiczną barierę 200 euro. Z punktu widzenia analizy technicznej znaleźliśmy się na poziomie kluczowego wsparcia (pułapu cenowego, poniżej którego rynek nie chętnie schodzi bez nowych, fatalnych wiadomości). Trwałe przełamanie tej linii otworzy drogę do dalszych przecen.
Kukurydza (CBOT/MATIF): W Paryżu kukurydza zjechała do poziomu 204,00 EUR/t. Prawdziwy pogrom odnotowano jednak w Chicago, gdzie miesięczny regres ceny kontraktu terminowego wyniósł aż 14% (do 162,44 USD/t).
Rzepak (MATIF): Najbliższa seria rzepaku w piątkowe popołudnie straciła niemal 5 euro na tonie, kończąc tydzień wyceną 522,25 EUR/t. Choć to bolesna sesja, rzepak nadal utrzymuje się wewnątrz bezpiecznego trendu bocznego (horizontal trend – brak wyraźnego ruchu w górę lub w dół, cena porusza się w stałym korytarzu) w przedziale 515-535 EUR/t.
Obecna, niska cena zbóż to w dużej mierze zasługa kapitału spekulacyjnego. Raporty giełdowe pokazują, że duże fundusze hedgingowe (instytucje finansowe obracające kapitałem dla szybkiego zysku) mocno rozbudowały swoje pozycje krótkie (net short – zaangażowanie finansowe nastawione na zarabianie na spadkach cen). Masowa sprzedaż papierowych kontraktów zepchnęła notowania fizycznego ziarna do defensywy.
Może to być jednak pułapka. Powszechne obstawianie spadków rodzi ryzyko wystąpienia zjawiska short squeeze (wyciskania szortów – sytuacji, gdy niespodziewany wzrost cen zmusza grających na spadki do gwałtownego odkupywania kontraktów w celu ucieczki przed stratą, co lawinowo winduje wykres w górę).
Impulsem do takiego zwrotu może być pogoda. Światowe biura meteorologiczne oficjalnie potwierdziły wejście w fazę Super El Niño (anomalii polegającej na silnym ogrzaniu wód Oceanu Spokojnego). Zjawisko to przynosi katastrofalną suszę na półkuli południowej. USDA już zareagowało, obcinając prognozy zbiorów pszenicy w Australii o 2 miliony ton (do 28 mln ton). Lokalne agencje mówią o stratach rzędu nawet 9 milionów ton. Kiedy pod koniec lata rynki zaczną fizycznie odczuwać brak australijskiego czy azjatyckiego ziarna, giełdowa cena zbóż może błyskawicznie powrócić do ostrych wzrostów.
Andrzej Bąk - eWGT